Warning: Creating default object from empty value in /plugins/system/nonumberelements/helpers/parameters.php on line 129
 Jagiellonia w kolorze czerwonym - Piłka nożna - Sport
Jagiellonia w kolorze czerwonym
niedziela, 02 września 2012 12:34

Jagiellonia od początku sezonu z trudem zdobywa punkty, które dodatkowo przybierają czerwony kolor. W trzech meczach tego sezonu jagielończycy zarobili już trzy czerwone kartki!


W meczu z Zagłębiem Lubin (0:0) Jaga musiała sobie radzić w "10" już od 29 minuty i jeden wywalczony punkt ma bardzo duże znaczenie, nie tylko wymierne jeżeli chodzi o tabelę, ale również psychologiczne, bowiem są takie mecze, takie momenty, które konsolidują zespół. Trener Hajto, który w czasach swojej kariery może nigdy nie był piłkarzem finezyjnym, ale walki o każdą piłkę nie można mu było odmówić. Dzięki swojemu charakterowi zawalczył o pierwszy skład Schalke, gdzie był nawet pierwszoplanową postacią. Teraz swoją filozofię przelewa na zespół - i to widać.

" Ten mecz dziwnie się zaczął. Najpierw uderzenie Makuszewskiego, któremu zabrakło trochę szczęścia, bo z pewnością byłaby to bramka sezonu. Później niesłuszna w mojej opinii czerwona kartka dla Luki Gusicia. Powiem jak Janek Tomaszewski, choć wiem, że nie powinienem: to był wielbłąd. Boli mnie to, że ludzie w Polsce nie potrafią przyznać się do błędu. - mówił Tomasz Hajto po spotkaniu z Zagłębiem Lublin.

Zagłębie wypracowało sobie kilka sytuacji, ale proszę zwrócić uwagę, że te ich sytuacje wynikały z naszych błędów, ze złego rozegrania, wybicia czy ustawienia. Nie będę dzisiaj cytował niemieckich powiedzonek, ale szczęście trzeba sobie wypracować.

Początki mamy krwawe, bo w dwóch meczach jako pierwsi traciliśmy bramkę. Dziś tego uniknęliśmy i ten mecz pokazał, że nie łatwo jest wygrać w jedenastu na dziesięciu.

Cieszę się z remisu, bo drużyna pokazała charakter, była dzisiaj monolitem. Z tej okazji razem z Dźwigałą damy naszym zawodnikom dwa dni wolnego.

Chciałbym jeszcze powiedzieć słowo o kibicach, którzy przybyli dzisiaj na stadion. Przez te ostatnie 10 minut głośno nas dopingowali, podrywali i tak to powinno wyglądać."


Kolejnym mecz Jagiellonia zagra (po raz pierwszy w tym sezonie na wyjeździe) z Polonią Warszawa, która w swoim gnieździe wychodowała młode wilczki, kąszące wielkich i małych, o czym przekonała się w minionej kolejce Wisła Kraków. Jadze na Konwiktorskiej będzie bardzo, bardzo, trudno - mecz z pewnością będzie emocjonujący.

 



kg